aktualności

ARTETERAPIA-XXII EDYCJA

Jesień 2019
Zapraszamy.

więcej...

KURS PSYCHOTERAPII

Atestowany przez SN Psychoterapii Polskiego Tow. Psychiatrycznego, Poznań. Przyjmujemy zgłoszenia.

więcej...

XX PONIEDZIAŁEK Z PSYCHOTERAPIĄ

Wkrótce więcej informacji.

więcej...

"PONIEDZIAŁKI Z PSYCHOTERAPIĄ" W TVP3

Relacja ze spotkania "Poniedziałki z Psychoterapią" w ŁWD.

więcej...

REKOMENDACJE PIE

Rekomendacje Instytutu dla terapeutów pracujących w nurcie ericksonowskim.

więcej...

"Co łączy sesję terapeutyczną i tango?" Edyta Ruzgyte

« Przejdź do czytelni

Przez większą cześć mojego życia tańczyłam. W pewnym momencie zaczęłam chodzić na lekcje tanga argentyńskiego. Kiedy przyszłam na pierwsze zajęcia, miałam poczucie, że skoro tańczę całe życie, nie będzie to trudne. Nasi studenci, którzy uczą się psychoterapii mają podobne odczucia – cóż to za problem? To tylko rozmowa. To, co poczułam podczas pierwszego tańca było tym samym, co czuje początkujący terapeuta. 
W tangu partner nie wywiera presji, nie naciska. Jedyne, co robi to otwiera przestrzeń i słucha swoim ciałem sposobu, w jaki interpretujemy tę przestrzeń. To zupełnie coś innego, niż oczekiwałam.


Terapeuci pracują z klientami, którzy przychodzą, abyśmy powiedzieli im, co mają robić. Mówią „Ty jesteś doktorem, a ja płacę Ci za to, żebyś powiedział mi, co mam robić”. Czy to należy do nas - terapeutów,  żeby powiedzieć im, co mają robić?
W czasie pierwszej sesji powinniśmy odepchnąć od siebie takie wrażenie. W tańcu wcześniej nauczyłam się tego, że mam ładnie wyglądać, a partner będzie mną kręcił. W normalnym tańcu moim zadaniem jest uśmiechanie się, ale w tangu argentyńskim nie wystarczy tylko pozostawać w objęciu.


Podczas pierwszej lekcji czekałam i czekałam. W końcu spojrzałam na nauczyciela. Powiedział mi „nie wydaje mi się, abyś była gotowa.” Moja pierwsza myśl to - „kim Ty jesteś, aby tak mówić? Ty powinieneś mnie poprowadzić”. 
Powiedział „czuję to, co myślisz, ale nie czuję Twojego ciała…. słyszę Twoje myśli….. Cały czas myślisz o tym, jaki krok wykonać, ale nie czuję, aby Twoje ciało słuchało mojego”.


Ja wcale nie słyszę swojego ciała, ponieważ czekam. Jestem zwarta i gotowa, przygotowana, aby on mnie poprowadził. Powiedział „to jest ta chwila niepewności, w jakiej musimy być jak najbardziej zrelaksowani. Gdy jesteśmy odprężeni, jesteśmy gotowi do wykonania ruchu w każdą stronę.”


To jest tak jak w pracy z klientami. Kiedy jesteśmy zrelaksowani, wtedy jesteśmy gotowi, aby wykonać ruch w każdą stronę. Musimy być gotowi, aby dać się poprowadzić tam, gdzie chcą nas poprowadzić klienci. Musimy tylko się odprężyć, a nasi klienci to poczują. Być może nie znajdą słów, aby to opisać, ale będą to czuć.

Fragment warsztatu „Kreatywność i mindfulness w terapii par”  - V Europejski Kongres Ericksonowski, Kraków, 12-15.06.2014.

EDITA RUZGYTE

Dr Edita Ruzgyte jest terapeutką i superwizorem terapii par. Prowadzi zajęcia z zakresu terapii rodzin i poradnictwa w Texas Wesleyan University. Po emigracji z Litwy obroniła w USA doktorat, w którym badała społeczne i kulturowe aspekty seksualności w związkach. Dr Ruzgyte  prowadziła wykłady i warsztaty z zakresu różnych zagadnień terapii rodzin na konferencjach w USA i innych krajach jak: Armenia, Argentyna, Chiny i Rosja. Prowadzi także szkolenia na Litwie, gdzie kształci psychologów i terapeutów rodzin. W pracy koncentruje się na spożytkowaniu mindfulness i zasobów kreatywności zarówno z pacjentami indywidualnymi jak i parami. Wykładowca podczas V Europejskiego Kongresu Ericksonowskiego, Kraków, 12-15.06.2014.